Historia

  • 14 sierpnia 2008

Nie wiadomo kiedy dokładnie powstała wieś Kobyłka. Najstarsza wzmianka archiwalna z 1415 roku mówi o istnieniu parafii w tutejszej wsi rycerskiej. Stawiałoby to więc Kobyłkę wśród najstarszych osad w regionie. Obszar Mazowsza leżący na wschód od Wisły na wysokości Warszawy stosunkowo późno doczekał się bowiem stałego osadnictwa.

Parafia Kobyłka datowana jest na początek XIV w. W tym czasie ustalono granice między diecezją płocką a diecezją poznańską. Tereny te należały do archidiakonatu pułtuskiego diecezji płockiej, graniczącego z archidiakonatem warszawskim.

Wzmiankowana w XV wieku wieś nazywała się wówczas Targowa Wola. Tu sprzedawano konie pozostałe po zakończeniu targu na Pradze. Późniejsza nazwa wzięła się prawdopodobnie z potocznego nazewnictwa związanego z handlem końmi. Nazwy Kobyłka, Kobiałka, czy Kobełka pojawiają się w źródłach z początku XVIII wieku.

Wieś pierwotnie należała do Księstwa Mazowieckiego. Po wcieleniu Mazowsza w 1525 r. do Korony stanowiła tzw. królewszczyznę, czyli dobra państwowe należące do króla (królowej Bony). W drugiej połowie XVI wieku była znów wsią rycerską i należała do Stanisława Mińskiego - wojewody łęczyckiego i podkanclerzego wielkiego koronnego. Ówczesny kościół był drewniany i nosił wezwanie św. Anny. W XVII wieku wieś, z rozległym majątkiem obejmującym wsie Turów, Marcinków, Hur, Kobylak i Nadarzyn oraz okoliczne bory, należała już do rodziny Opackich, a w XVIII do Załuskich. Biskup Marcin Załuski był z nią związany w sposób szczególny.

 

Wiek XVIII był w Kobyłce doniosłym okresem…

 

Prawdopodobne jest, że w latach dwudziestych XVIII wieku bracia biskupi Załuscy: Marcin, Józef Andrzej i Andrzej Stanisław Kostka mieli wspólne plany utworzenia w Kobyłce ośrodka umysłowego i kulturalnego związanego z rodem Załuskich. Planowali przemianowanie Kobyłki na Załuszczyn, budowę świątyni i biblioteki. Badacze spekulują dlaczego nie doszło do zrealizowania tych planów w pełni.

Orędownikiem realizacji dzieła do końca pozostał jednak biskup Marcin Załuski. Kobyłka pozostawała jego ulubionym miejscem pobytu. To za czasów jego tu działalności dokonały się doniosłe dzieła religijne: budowa kościoła Świętej Trójcy oraz powołanie jezuickiego ośrodka misyjnego. Przy nim zorganizowano dom rekolekcyjny i drukarnię jezuitów. Zamysłem Marcina Załuskiego było także założenie we wsi kalwarii. Wytyczono jej szlak i wybudowano część stacji drogi krzyżowej usytuowanych wzdłuż ulic.

Budowę „Perły baroku” biskup rozpoczął w roku 174O. Projekt i wykonanie świątyni zlecił Włochowi, Guido Antonio Longhi, nadwornemu artyście swojego brata Andrzeja Stanisława Kostki. Był on autorem m.in. mauzoleum rodziny Załuskich w kościele reformatorów w Warszawie. Uroczysta konsekracja kościoła odbyła się w 1741 r. Już wówczas budowla budziła podziw odwiedzających.

Od strony zachodniej świątyni stanął w tym czasie skromny pałacyk zwany korektą. Dla wygody znakomitszych pielgrzymów wzniesiono także dwa eremy, czyli domy pobożnych rozmyślań oraz karczmę dla przejezdnych. Wszystkie te obiekty przetrwały bardzo długo, niestety zostały rozebrane w okresie międzywojennym.

Biskup chciał utworzyć w Kobyłce ośrodek misyjny na wzór widzianych we Włoszech i Austrii. W roku 1751 uzyskał przywilej królewski nadający prawa miejskie Kobyłce, zmieniający jednocześnie jej nazwę na Załuszczyn (Załuski). Nadanie, podobnie jak i nowa nazwa nie przyjęły się i wieś pozostała nadal Kobyłką. Jedną z przyczyn był także fakt, że pomiędzy braćmi Załuskimi pojawiły się różnice zdań i konflikty wynikające prawdopodobnie z tego, że bracia Marcina wycofali się z dawnych planów i uczestnictwa w przedsięwzięciu.

Zapewne to zadecydowało, że na początku lat pięćdziesiątych, ku zaskoczeniu członków rodziny, Marcin postanowił o sprowadzeniu do Kobyłki jezuitów.

W 1753 roku ordynariusz płocki zatwierdził przy kościele w Kobyłce misję jezuicką, zwaną Misio Zalusciana, a w 1754 roku, również dzięki staraniom Marcina, odpowiedni dokument papieski przekazał jezuitom „zarząd spraw duchowych i doczesnych z jednoczesnym przejęciem przywilejów majątkowych”.

Stacją misyjną nazywano najmniejszą placówkę zakonną, gdzie kilku jezuitów prowadziło pracę apostolską w kościele jezuickim lub – jak w przypadku Kobyłki – w jednym z kościołów diecezji na podstawie fundacji.

W roku 1765 biskup osiadł na stałe w Kobyłce, zrzekając się godności świeckich i kościelnych. Wstępując do zakonu Jezuitów całe dobra kobyłkowskie przekazał zakonowi.

Jezuici w Kobyłce (1755-1773)

Jezuici osiedlili się w Kobyłce w 1755 roku. Urządzono im cele nad nawami bocznymi kościoła. Pierwszym superiorem został ojciec Ludwik de Lupia. W 1765 roku, po zrzeczeniu się przez Marcina Załuskiego wszystkich godności i po powrocie do stanu zakonnego sam fundator misji został superiorem.

Zakonnicy otrzymali w zarząd parafię, zobowiązani byli do sprawowania posługi duszpasterskiej, a niezależnie od tego prowadzili działalność misyjną w całej diecezji płockiej. Organizowali tzw. misje ludowe. Wyjeżdżali do okolicznych wsi, gdzie wygłaszali nauki w odpowiednio przystrojonych zabudowaniach gospodarczych. Ludność zbierała się na głos dzwonu dwa razy dziennie, rano i po zakończeniu prac polowych. Po południu na katechizacji spotykały się dzieci. Takie misje trwały co najmniej tydzień, kończyły się spowiedzią i komunią świętą. W niedziele i święta nauki odbywały się kościele parafialnym w Kobyłce.

W roku 1756 Marcin Załuski urządził w Kobyłce tzw. korektę, czyli drukarnię, gdzie drukowano broszury i książki, służące pomocą w jezuickich pracach misyjnych. Drukarnia kobyłkowska była zapewne traktowana jako filia warszawskiej drukarni jezuitów, dlatego nie zachowały się książki, na których jako miejsce druku podano Kobyłkę. Według księdza Weissa („Kościół parafialny Świętej Trójcy w Kobyłce pod Warszawą przez ks. Marcelego Weissa z ilustracjami”, Warszawa 1901) drukarnia mieściła się w nieistniejącym dzisiaj domu, na zachód od kościoła, w którym początkowo zamieszkał Załuski, zanim urządzono mu pomieszczenia mieszkalne przy kościele. Prawdopodobnie również w tym domu zorganizowano ośrodek rekolekcyjny.

Budowę dwóch domów – dla kobiet i mężczyzn – stanowiących ośrodek rekolekcyjny „dla wykwintnej i swawolnej Warszawy” ufundował Marcin Załuski w 1766 r. Tu również, według niektórych źródeł, miał się znajdować ośrodek rekolekcyjny dla kapłanów diecezji.

W tym okresie do Kobyłki przyjeżdżali dostojnicy państwowi i kościelni, biskupi i posłowie zagraniczni. „Ćwiczeniom duchowym” w ośrodku rekolekcyjnym oddawali się podobno sami królowie – August III i Stanisław August Poniatowski oraz wielu możnych ówczesnych czasów: senatorów i posłów.

W kobyłkowskiej misji służyło kilkudziesięciu zakonników. Ci, którzy tu zmarli zostali pochowani w podziemiach kościoła. Po kasacie zakonu w 1773 r. wszystkie dobra misji przeszły na własność Komisji Edukacji Narodowej, a Kobyłka została nadana przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego wojewodzie kaliskiemu Augustowi Sułkowskiemu, który w 1778 roku sprzedał dobra hrabiemu Aleksandrowi Unrugowi, staroście hamersztyńskiemu, administratorowi generalnemu mennicy warszawskiej. Ten jeszcze w tym samym roku część majątku, łącznie z kościołem, przekazał bernardynom.

W drugiej połowie XVIII w. miejscowość liczyła około tysiąca mieszkańców. Drukarnia jezuitów zaprzestała działalności wraz z kasacją zakonu, ale w miejscowości rozpoczął się okres ożywienia gospodarczego.

Wytwórnia pasów kontuszowych

Aleksander Unrug założył w Kobyłce wytwórnie: mydła i pończoch, ale przede wszystkim uruchomił w 1778 roku warsztaty tkackie pasów kontuszowych czyli tzw. persjarnię. Wytwarzała ona pasy jedwabne i złotolite - kontuszowe oraz dla gwardii koronnej. W pasach tych łączono wzory francuskie i perskie. Konkurowały one z innymi tego typu wyrobami, zwłaszcza wytwarzanymi w Słucku i Buczaczu. Warsztaty przeniesione zostały do Kobyłki z Grodna po upadku manufaktur podskarbiego litewskiego Tyzenhauza.

Persjarnia prowadzona była przez Christiana Bluma - podskarbiego dworu księcia Adama Czartoryskiego i Szczepana Filsjeana mieszczanina francuskiego. Fachowe kierownictwo nad warsztatami sprawował znakomity mistrz tkacki, również Francuz, Franciszek Selimand.

Manufaktura mająca 24 warsztaty tkackie produkowała miesięcznie 60 pasów, które sprzedawały się bardzo dobrze zarówno w kraju, jak i za granicą. Pasy wytwarzane w Kobyłce można spotkać obecnie w muzeach. Są one znakowane symbolem "Kobyłki" lub pochyłymi literami "FS".

Przez krótki okres działała tu szkoła rolnicza, gdzie hodowano jedwabniki, założona przez Francuza Gautier de Salgues. Nie zyskała jednak uznania i wkrótce przestała istnieć.

W końcu XVIII wieku Kobyłka była modną wycieczkową miejscowością dla młodzieży warszawskiej, którą przyciągała karczma usytuowana pośrodku rynku. Żywa działalność przemysłowa i związany z nią rozkwit miejscowości zostały nagle przerwane zawieruchą wojenną Powstania Kościuszkowskiego.

Wstępem do niej był mało znany fakt, który miał miejsce właśnie w Kobyłce. Przekazy historyczne donoszą, że 25 maja 1792 r. na przyjęciu w dworku Aleksandra Unruga poseł rosyjski Jakow Bułhakow w trakcie gorączkowej dysputy zapowiedział interwencję wojskową w Polsce. Było to możliwe, gdyż Bułhakow znał już instrukcje Katarzyny II.

Insurekcja Kościuszkowska

Kobyłka zapisała się w dziejach Insurekcji Kościuszkowskiej. W kwietniu 1794 roku, w dniu kiedy rozpoczęło się powstanie w Warszawie, mieszkańcy Kobyłki samorzutnie wystąpili przeciw zaborcom. Zaatakowali i zdobyli tabor kozacki. Przywódcą zrywu był dyrektor manufaktury pasów Szczepan Filsjean. Niestety w następnej potyczce dyrektor fabryki zginął. Powstańcy ponieśli znaczne straty w potyczce z wojskami rosyjskimi.

Kilka miesięcy później, 26 października 1794 roku, pod Kobyłką rozegrała się bitwa polsko-rosyjska. Oddziały polskie – część tzw. Korpusu litewskiego stoczyły tu przedostatnią wielką bitwę Powstania Kościuszkowskiego. Bój rozegrał się na obszarze od kościoła Św. Trójcy i cmentarza parafialnego, poprzez dzisiejsze dzielnice Mareta i Maciołki, aż po wydmy leśne w Zielonce.

Po klęsce pod Maciejowicami (10.10.1794r.) radykalnie zmieniła się sytuacja powstania, brak Kościuszki, który dostał się do niewoli, sparaliżował polską aktywność. Armia rosyjska zaplanowała przed nastaniem zimy zdobyć Warszawę. Nowy Naczelnik powstania, gen. Tomasz Wawrzecki, nakazał oddziałom powstańczym marsz na Warszawę. Z Litwy na pomoc wyruszają oddziały w sile 15 – 16 tys. żołnierzy i 35 dział. Naczelny dowódca wojsk rosyjskich generał Suworow nie chciał dopuścić do przedostania się oddziałów litewskich do Warszawy. Litwini, znając przewagę wojsk rosyjskich, okrężną drogą podążają do stolicy unikając bezpośredniej walki. Suworow planuje odciąć im drogę w Kobyłce.

Dowódca wojsk litewskich gen. Mokronowski, zdając sobie sprawę z nieuchronnego starcia z Suworowem, pozostawia w Kobyłce oddział gen. Meyena w sile 5560 żołnierzy, w tym 1103 jazdy i 9 dział, których zadaniem było osłanianie przed atakiem maszerujących na Pragę. Kobyłka, położona wśród gęstych dębowych i sosnowych lasów z ciasnymi drogami, bardzo dobrze nadawała się do tego celu. Oddział partyzancki przybył do Kobyłki 25 października, rozlokował obóz tuż za budynkami przy drodze (dzisiejsza ulica Napoleona) wiodącej na Kobylak Nutkę (do obecnej Zielonki) i dalej na Pragę.

Wojska rosyjskie zbliżały się do Kobyłki drogą z Wołomina (gdzie dziś wiedzie ulica Żymirskiego). 26 października o godz. 5.00 rozpoczął się bój. W bitwie po stronie rosyjskiej brała udział jedynie czołowa kolumna w liczbie 7 tys. jazdy i 12 dział, pozostałe oddziały, w tym piechota i kawaleria, przybyły na plac boju już po zakończeniu bitwy. Pierwsza faza bitwy rozegrała się w samym centrum osady – na obecnym Placu 15 sierpnia. Partyzanci ukryci za budynkami zaskoczyli nacierające oddziały, szczególnie dotkliwy okazał się ogień artylerii prowadzony na dwie flanki nacierających. Atak wojsk rosyjskich został odparty – nieprzyjaciel poniósł duże straty Pierwsza faza bitwy zakończyła się sukcesem powstańców.

Wkrótce na pole bitwy dotarły następne oddziały. Gen. Meyen przekazał dowództwo gen. Arnoldowi Byszewskiemu, sam zaś podobno udał się na Pragę. Byszewski nazbyt pochopnie nakazuje oddziałom odwrót na skraj lasu (dzisiejsze ulice: Moniuszki, Jesionowa, Serwitucka). Tyły wojsk litewskich zabezpieczał gęsty las, przed frontem oddziałów rozciągały się podmokłe łąki, tzw. „Łąka Francuska” (własność manufaktury pasów kontuszowych).

O godz. 6.30 rozpoczęła się druga faza bitwy. Nadciągające wciąż z kierunku Wołomina nowe oddziały jazdy mijają kościół, idą dalej drogą na Maciołki (obecnie ulica Kościuszki) wprost na lewe skrzydło armii litewskiej, które pod naporem nieprzyjaciela cofa się w głąb lasu. Odwrót skutecznie osłania artyleria. Prawdopodobnie właśnie wtedy pociski z armat litewskich uszkodziły lewą wieżę kościoła, skutkiem czego została potem obniżona o dwa piętra.

W czasie walki jazda rosyjska zagarnęła obóz litewski i zdobyła dwa działa. Rosjanie również ponieśli straty, wycofali z walki oddział strzelców. Po rozbiciu lewego skrzydła, przy biernej postawie gen. Byszewskiego, Rosjanie zaatakowali prawe skrzydło. Mimo przewagi liczebnej Litwinów nie wytrzymali szarży lepiej wyszkolonej i zaprawionej w boju jazdy rosyjskiej i rozpoczęli ucieczkę drogą na Kobylak przez Zielonkę do Pragi. W tej sytuacji gen. Byszewski nakazuje odwrót piechocie stacjonującej w centrum. Rozpoczęła się trzecia faza bitwy – pościg za litewskimi kolumnami. Część przedzierających się przez las oddziałów osaczono na polanie w pobliżu Maciołek. Atak nieprzyjaciela skupił się głównie na piechocie i strzelcach, ponieważ szybsza jazda zdołała się oderwać od Rosjan i ujść przez Pustelnik na Pragę. W pobliżu osiedla zwanego Karczma (przy dzisiejszej stacji kolejowej Zielonka) doszło do decydującego rozstrzygnięcia. Otoczona od czoła i z tyłu kolumna litewska nie miała już szans ucieczki.

Około godziny 10. rozpoczął się atak wojsk rosyjskich na kolumnę Byszewskiego. Ponieważ teren uniemożliwiał atak kawalerii, rozpoczął się bój na szable i bagnety. Litwini słabo wyszkoleni w walce na białą broń stawili nadspodziewanie silny opór. Relacje rosyjskie zgodnie stwierdzają, że powstańcy walczyli z wielkim męstwem i poświęceniem. Zaciekła walka trwała blisko pół godziny. Zbocza pagórków gęsto pokryły się trupami i rannymi. Część niedobitków wydostała się na drogę za karczmą Mutka i zapadła w lasy. O godz. 10.30 bitwa była zakończona, opór wojsk litewskich trwał pięć godzin. Na pobojowisku legło około 450 Litwinów, z czego najwięcej na pagórkach koło osiedla Karczma i folwarku Mutka-Zielonka. Do niewoli dostało się ogółem 850 żołnierzy.

Historycy spekulują czy Bitwa pod Kobyłką, która zakończyła się nieznaczną porażką, mogłaby przekształcić się w wolną bitwę z Suworowem, gdyby opór wojsk Byszewskiego trwał dłużej, lub gdyby Mokronowski działał energiczniej i wcześniej przysłał wsparcie.

Miejscowa ludność pochowała 450 poległych naszych żołnierzy na uroczysku zwanym Kąpiel , usypując kurhan, który przetrwał do 1830 roku. W 1881 r. uroczysko włączono w granice cmentarza.

W 200 rocznicę wybuchu powstania kościuszkowskiego parafianie ufundowali granitową tablicę – epitafium dla upamiętnienia tego wydarzenia. Umieszczona została na ścianie kaplicy grobowej Matuszewskich.

Bitwa 1794 r. spowodowała zniszczenie miejscowości, w tym wspomnianej persjarni, a w dalszej konsekwencji regres w rozwoju osady. Trzeci rozbiór Polski w 1795 roku ukształtował niekorzystnie granice zaborów na tym terenie, utrudniając odbudowę zniszczeń wojennych. Kobyłka znalazła się w zaborze austriackim, odcięta granicą państwową od Warszawy, naturalnego centrum Mazowsza.

Uszkodzoną wschodnią wieżę kościoła odbudowano dopiero w 1970 roku. Jednak w okresie upadku Rzeczypospolitej kościół Świętej Trójcy i cmentarz parafialny oparły się, mimo zniszczeń, zagładzie. Obiekty stanowiły od wieków fundament miejscowej tradycji.

Wiek XIX

W czasach wojen napoleońskich w wyniku przemarszów i kwaterowania wojsk zabytkowy kościół uległ dewastacji. Wycofujące się wojska francuskiego korpusu stoczyły tu w 1813 roku potyczkę z wojskami rosyjskimi.

W XIX wieku właściciele części dóbr, które nie zostały przekazane bernardynom, często się zmieniali. W 1812 r. Unrug sprzedał je Józefowi Rautenstrachowi, który już w 1827 odsprzedał je Wincentemu Topór-Matuszewskiemu. To on na nowym cmentarzu parafialnym wystawił w 1837 r. kaplicę p.w. św. Filomeny, istniejącą do dziś. W tym czasie było tu 266 mieszkańców i 28 zagród. W 1846 r. nabyła majątek Juliana z Matuszewskich Pieniążkowa, później Wizgor Rau, następnie Borentsztein, za czasów którego wycięto miejscowy las.

Uruchomienie w 1862 r. przebiegającej w pobliżu osady linii kolejowej do Petersburga nie wpłynęło na jej rozwój. Ówczesna właścicielka rozparcelowała część majątku w 1878 r., a w 1881 r. resztę, wraz z dawnym ogrodem jezuitów, kupił Józef Orszagh. Pozostałość rozparcelowanego po raz kolejny w latach 1926-1936 majątku jest własnością spadkobierców Jerzego Orszagha.

W tle tych wszystkich wydarzeń toczyły się dzieje parafii. W XVIII w. należały do niej następujące okoliczne wsie: Marki, Słupno, Nadma, Czarna, Ostrowce, Zagościniec, Kobylak, Turów, Maciołki, Duczki i Lipiny. Bernardyni, którzy przybyli tu w 1778 r. z prowincji małopolskiej, utworzyli w Kobyłce zakonną rezydencję, na co pozwalał reprezentacyjny charakter obiektu. Jednak już w 1809 r. mieszkało tu tylko dwóch ojców i jeden brat. W wyniku reorganizacji kościelnej po rozbiorach w 1818 r. Kobyłka przeszła do Archidiecezji Warszawskiej. Po kasacie zakonu bernardynów w 1864 r., w ramach represji carskich po powstaniu styczniowym, pozostał tu ostatni zakonnik, ale w charakterze kapłana świeckiego - ojciec Ubald Żukiewicz. Od 1873 r. parafię prowadziło już duchowieństwo świeckie. Do jej odrodzenia przyczynił się ksiądz Franciszek Ksawery Marmo, kanonik honorowy kolegiaty kaliskiej.

Szkic krajoznawczy Wojciecha Błaszkowskiego z 1989 r. tak opisuje dziewiętnastowieczną Kobyłkę i początki wieku XX:

W początkach Królestwa Kongresowego w roku 1817 dobra pojezuickie – bo tak się one ciągle nazywały - nabył generał brygady wojsk królestwa Józef Rautenstrauch. W swojej działalności gospodarczej nie zaznaczył się on niczym szczególnym – bardziej znany jest jako prezes w latach 1813-1843 Dyrekcji Teatrów i Widowisk Królestwa.

W roku 1827 Kobyłkę odkupił od generała sędzia Wincenty Topór - Matuszewski. Miejscowość liczyła wtedy 28 domów z 266 mieszkańcami. W połowie XIX wieku sędzia przekazał majątek córce i zięciowi Witalisowi Pieniążkowi, który po uwłaszczeniu chłopów przeprowadził, według miejscowego przekazu, sprawiedliwy podział ziemi między dworem i wsią. Wydzielono grunty do wspólnego użytkowania przez włościan. Ziemie te znajdowały się w okolicach obecnego przystanku kolejowego Ossów i dotychczas zwane są serwitutami.

Były to czasy po Powstaniu Styczniowym, trudne dla ziemiaństwa i prawdopodobnie Pieniążkowie nie mogąc poradzić sobie z gospodarstwem sprzedali je w 1875 roku przedsiębiorcom warszawskim, którym przewodził Ludwik Rau w spółce z Moszkiem Kierszbaumem. Przedsiębiorcy nastawili się na szybkie uzyskanie dużych zysków. Zaczęto od trzebienia lasów. Stuletni bór rozciągający się od Kobylaka do Nadmy został doszczętnie wycięty. Miejscowi włościanie korzystając z przeprowadzonej równocześnie parcelacji majątku odkupili od nowej właścicielki Natalii Gruell część gruntów, powiększając swoje gospodarstwa. Stali się w ten sposób znaczącą, niezależną od dworu grupą obywateli Kobyłki.

W roku 1882 majątek kupił Józef Orszagh spolonizowany Węgier, posiadający w Warszawie duży dom handlowy.

W tym czasie proboszczem parafii był ksiądz Franciszek Marmo zasłużony swoją działalnością gospodarczą, a przede wszystkim renowacją kościoła, budową plebani, uporządkowaniem miejscowego cmentarza i szerzeniem oświaty.

Działalność tę parafianie upamiętnili wmurowaniem stosownej tablicy w nawie głównej kościoła.

Rozwój Warszawy jako miejscowości w końcu XIX wieku jako ośrodka przemysłu i handlu miał także wpływ na miejscowości podmiejskie. Najistotniejszym było uruchomienie w 1862 roku kolei Warszawsko – Petersburskiej. Kobyłka uzyskała nowe możliwości rozwoju głównie przez ułatwiony zbyt produktów rolnych. W tym czasie miejscowe gospodynie codziennie woziły mleko dla warszawskich odbiorców. Powstały cegielnie wykorzystujące bogate pokłady gliny.

Pierwsza wojna światowa oszczędziła Kobyłkę. Następna fala wojenna w 1920 roku dotarła do samych granic miejscowości. Walki w przełomowych dniach 14 i 15 sierpnia toczyły się wzdłuż rzeki Czarnej i Długiej.We wsi Ossów, z tamtych czasów pozostały ślady rowów strzeleckich, kapliczka na cmentarzu poległych żołnierzy, oraz kamień pomniczek, gdzie zginął kapelan ks. Ignacy Skorupka.

 

Czasy międzywojenne

Odzyskanie niepodległości spowodowało napływ ludności szukającej w Warszawie zatrudnienia, a w Kobyłce możliwości taniego zamieszkania. Parcelacja majtku ziemskiego Orszaghów umożliwia kupno działek, na których budowano domy głównie wokół uruchomionego w 1924 roku przystanku kolejowego "Kobyłka".

W roku 1928 Kobyłka wydzielona została w osobną gminę powiatu radzymińskiego. Pierwszym wójtem gminy zastał ogólnie szanowany gospodarz Józef Olszewski.

Miejscowość stała się także atrakcyjna dla zamożnych warszawiaków wśród nich, także twórców kultury, którzy mieli tu swoje domy letniskowe. Na odległym Zalasku (Ulasku) posiadał mały folwarczek historyk Marceli Handelsman, profesor Uniwersytetu Warszawskiego. Znany geograf profesor Nałkowski mieszkał w stylowym domku na osiedlu Sosnówka. Ten właśnie dom w powieści "Dom nad Łąkami" opisuje jego córka Zofia; znana pisarka.

Rodzina popularnych aktorów teatralnych Trapszów zbudowała przy ul. Słowackiego piękną w swoich proporcjach willę "Urocza".

Rozwija się także życie kulturalne, działa kółko muzyczne i dramatyczne, związki strzelecki i harcerski, powstaje ochotnicza straż pożarna z orkiestrą dętą.

Miejscowa szkoła powszechna mieszcząca się w budynku dawnej krytej słomą karczmy, spłonęła w 1930 roku. Nowa szkoła na działce darowanej przez Antoniego Orszagha, zbudowana początkowo jako parterowa, zostaje wkrótce powiększona o dwa piętra, uzyskując program pełnej siedmioletniej szkoły powszechnej.

Czasy najnowsze

Wybuch wojny w dniu 1 września 1939 roku dał o sobie znać nalotami na stolicę. W dniu 3 września polski myśliwiec zestrzelił nad Kobyłką hitlerowski samolot typu Heinkel 111. W dniu tym niemiecki komunikat radiowy łgał bez zająknięcia "wszystkie nasze samoloty wróciły do bazy". Ofensywa hitlerowska z Prus Wschodnich dotarła do Kobyłki już 12 września. Nie napotykając oporu, wojska wroga przeszły w kierunku Pragi.

Lata wojny w Kobyłce znaczyły się konfiskatami, rabunkiem, terrorem, rozstrzeliwaniem podejrzanych o przechowywanie broni. Aresztowani zostali nauczyciele i znaczniejsi obywatele, z których wielu nie powróciło z obozów koncentracyjnych. Skromna tablica upamiętniająca te czasy znajduje się pośrodku rynku. Gehennę przechodzi ludność żydowska sąsiedniego Wołomina, gdzie w roku 194O stworzono getto obejmujące także kilka budynków Sosnówki. Getto zlikwidowano bestialsko przez wymordowanie w 1942 roku około 4OO jego mieszkańców wśród wydm i zagajników Zalaska, resztę wywożąc do Treblinki. Narasta opór ludności tak spontaniczny jak i zorganizowany. Powstaje spółdzielnia samopomocy, a w konspiracji placówka Armii Krajowej, której komendantem był nauczyciel Feliks Kowalski.

Przykładem solidarności obywatelskiej może być fakt wykradzenia i ukrycia przez rodzinę Kalisiaków dwóch dzwonów kościelnych przeznaczonych na przetopienie.

Tymczasem wojna szalejąca na odległych frontach zbliżyła się latem 1944 roku gwałtownie do osady. Czołowe oddziały radzieckiej Drugiej Armii Pancernej klinem wdzierającej się pod Warszawę zajmują 30 lipca Kobyłkę. Radość była powszechna. Niestety po kilku dniach kontrofensywa doborowych pancernych dywizji "Hermann Goering" i "Totenkopf" poprzedzone nalotami bombowymi odrzuca pancerniaków radzieckich. Po zaciętej bitwie w Kobyłce pozostało około 15 wraków wypalonych czołgów obu armii.

Hitlerowcy po powrocie mordują i wywożą podejrzanych o udział w ruchu oporu. Przez następny miesiąc miejscowość pozostaje w strefie walk frontowych. 7 września 1944 roku piechota radziecka wypiera z Kobyłki wojska hitlerowskie. Dzień ten uznany został świętem miasta.

Natychmiast organizują się polskie władze samorządowe. Uruchomiona zostaje przez miejscowego nauczyciela Józefa Kaskę szkoła powszechna. Na wezwanie Rządu Tymczasowego grupa mężczyzn wyrusza w początkach października do formującego się Wojska Polskiego.

Lata powojenne wypełnia trud odbudowy zniszczeń. Zabytkowy kościół poddany zostaje renowacji. Zniszczoną w ostatnim dniu okupacji wieżę odbudował według projektu architekta Brunona Zborowskiego miejscowy mistrz murarski Bronisław Plewczyński. Rozwój stolicy przy ograniczeniu do niej dopływu ludności zwiększa w Kobyłce ruch budowlany o charakterze willowym. Powstają nowe zakłady usługowe i przemysłowe, między innymi Przemysłowy Instytut Maszyn Budowlanych będący instytucją o znaczeniu ogólnopaństwowym, Zakłady Telefoniczne "Telcent", Zakłady Anten. Inwestycje komunalne obejmują uporządkowanie zabudowy miasta, elektryfikację, sieć gazową, asfaltowanie ulic, rozbudowę szkoły i miejskiego ośrodka kultury, zalesienie nieużytków.

W nowym podziale administracyjnym w 1952 roku Kobyłka włączona zostaje do powiatu wołomińskiego. W roku 1969 Kobyłka uzyskuje prawa miejskie”.

 

Zakończenie

Rozwój Kobyłki nastąpił w okresie międzywojennym oraz już w czasach najnowszych. Pozytywny wpływ miała na to niewątpliwie stołeczna Warszawa. W latach dziewięćdziesiątych nastąpił znaczny rozwój infrastruktury miejskiej, prowadzone były intensywne prace w zakresie budowy i modernizacji obiektów związanych z oświatą, kulturą, sportem, mieszkalnictwem komunalnym. W 1992 r. poszerzono granice Kobyłki o Turów i Kobylak na mocy Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19.12.1992r (Dz.U. Nr 100 poz.500).

Obecnie systematycznie wzrasta liczba ludności miasta (w roku 1997 – 15 300 , w roku 2000 -16 000 , w roku 2004 prawie 17 000 mieszkańców, aż do niespełna 19 000 obecnie), intensywnie rozwija się budownictwo mieszkaniowe, głównie jednorodzinne.

W roku 2004 po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej pojawia się dla miasta szansa pozyskania dużych środków z funduszy unijnych i dalszego jego rozwoju.

Opracowanie na podstawie:

- Marianna Banacka, „Biskup Marcin Załuski. Kobyłczanin z przeznaczenia i wyboru”, Towarzystwo Przyjaciół Miasta Kobyłka, Kobyłka 2004.

- Karol Guttmejer, „Kobyłka. Perła baroku na Mazowszu”, Kobyłka 1998.

- Wojciech Błaszkowski, "Kobyłka - materiały krajoznawcze", PTTK Warszawa-Ochota, 1989.

- Ks. Marceli Weiss, Kościół Parafialny Świętej Trójcy w Kobyłce pod Warszawą, Kobyłka 2001 [reprint książki z 1901r.]

Tagi (kategorie):