Już 5 września Kobyła Niepodległości w pełnej krasie!

  • 22 sierpnia 2009
Przypomnijmy, iż gipsowy koń, prezent od Gazety Wyborczej trafił do Kobyłki niespełna 2 miesiące temu. Inicjatorem całego przedsięwzięcia ściągnięcia szkapy jest mieszkanka Kobyłki - Krystyna Kanownik. Zwierzę po licznych perypetiach znalazło w końcu spokojną przystań na tyłach Miejskiego Ośrodka Kultury. Tutaj od poniedziałku 17 sierpnia trwały prace mające na celu zabezpieczenie figury przed zmienną aurą – deszczem, śniegiem, a nawet upałem. Nad całością zabiegów czuwał artysta Leszek Kałuszka. Poprosiliśmy wykonawcę o kilka słów na temat zabiegów odmładzająco-utrwalających i użytych materiałów.

- Jakie prace czekały Pana ekipę na początku znajomości z Kobyłą?
Leszek Kałuszka: - Na początku przygotowaliśmy konia do laminowania. Umocowaliśmy głowę, bo przypomnijmy, że zwierzę przywędrowało do Kobyłki w dwóch częściach. Łeb jeszcze przed transportem z Warszawy został odcięty, ponieważ w czasie przeprowadzki do Kobyłki całość nie mieściła się pod liniami trakcyjnymi. Wykonaliśmy i dołączyliśmy brakujące elementy, takie jak uszy. Całość delikatnie dorzeźbiliśmy. Kolejnym etapem było zabezpieczenie figury przed laminowaniem, żeby laminat nie zniszczył nam styropianu. Tutaj po uzupełnieniu struktury pianką i styropianem naklejaliśmy na nią wilgotne kartki, oczywiście w miejscach gdzie nie było egzemplarzy Gazety Wyborczej (przyp. redakcji - na Krakowskim Przedmieściu koń ubrany był w egzemplarze gazety ze stolicy, które po części przetrwały). Przygotowania do pracy właściwej trwały najdłużej, bo aż 2 dni!

- Praca właściwa, czyli laminowanie?
- Tutaj wszystko poszło szybko i sprawnie, według założeń. Mieliśmy ciszę, spokój i dużo miejsca, czyli to, co artyści lubią najbardziej (śmiech). Laminować należy szybko, ponieważ materiał wiąże błyskawicznie i nie można tego rozwlekać w czasie.

- A jak właściwie nakłada się laminat?
- Bardzo szybko, zajęło nam to niespełna jeden dzień. Tak dla uściślenia szkło plus żywica równa się laminat. Częścią laminatu jest mata szklana i trzeba było ją umiejętnie spasować na konika. Każdy ma swoją technikę - my nakładaliśmy ją ręcznie i wałkami, czyli nasączaliśmy żywicą i przyklejaliśmy na całej powierzchni od kopyt po koniuszek nozdrzy. Następnie pomalowaliśmy konia kolorowym żelkotem (kilka warstw), w tym wypadku białym.

- Czy koń będzie miał grzywę?
- Ależ oczywiście! O jej osobiste zamontowanie poprosił nas Dyrektor MOK i to jemu pozostawimy tą przyjemność.

- Czy to prawda, że ten swoistego rodzaju pomnik może pływać?
- Tak się akurat złożyło, że w środku jest styropian, a skorupa jest szczelna, więc jakby go wrzucić do wody, to będzie pływał. Dodajmy, że wyrobami z laminatu są np. łodzie. Można, więc powiedzieć - niezatapialny koń!

- Czy miał Pan kiedyś podobne zlecenia?
- Niestety niecodziennie wykonuje się takiego konia… Jest to realizacja, jaką robi się raz w życiu!

Rok 2009 jest wyjątkowy dla Miasta Kobyłka, ze względu na okrągłe rocznice związane z powstaniem gminy wiejskiej Kobyłka (80-lecie) oraz nadaniem praw miejskich (40-lecie). Dlatego też świetną okazją na premierę Kobyły Niepodległości będą uroczystości Dni Kobyłki, które czekają nas na początku września. Powitanie i odsłonięcie największego w mieście pomnika planowane jest 5 września (sobota) podczas dnia Kultury w Kobyłce. Miejscem gdzie osiądzie słynna już nie-chabeta będzie plac przed Miejskim Ośrodkiem Kultury przy al. Jana Pawła II. Pomysłodawcy nie kryją radości, że już za niespełna dwa tygodnie o godzinie 17.30 wszyscy mieszkańcy miasta będą mogli ujrzeć piękną figurę. Nie zapomniano też o bezpieczeństwie zwierzęcia - trwają konsultacje ze strażą pożarną w sprawie ochrony Kobyły przed ogniem, a przeciwko wandalom zostaną wytyczone kamery monitoringu. Na dodatek ponad 5-metrowy kolos ma być widoczny nocą – władze Kobyłki zamierzają stworzyć mu specjalną iluminację.

Inicjatorzy i pomysłodawcy na wzór wrocławskich krasnali chcieliby zapełnić Kobyłkę jej symbolami o przeróżnym kształcie i barwie: kolorowymi rumakami, wesołymi mustangami, tęczowymi źrebakami, wielobarwnymi kucykami czy też poczciwymi koniskami… W związku z tym poprzez gazety zwracają się z apelem do kobyłczan o pomoc w realizacji tego przedsięwzięcia. Wszelkie pomysły i inicjatywy prosimy kierować do Urzędu Miasta Kobyłka pod nr telefonu 22 786 25 00.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

{youtube}0WsG_lQSTGU{/youtube}

Artykuł Gazety Wyborczej o Kobyle Niepodległości:

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/...Nasza_szkapa_juz_w_Kobylce.html

Tagi (kategorie):